Kasyna i gra baccarat
Zasady gry baccarat
wygraj w karty
Producent lamp, Bodek
Produkujemy lampy do wnętrz
bodek.biz.pl
Monitory
Monitory
mobilworld.pl
Konto
Konto
Konto
podręczniki
Najtańsze podręczniki szkolne
www.nala.pl
tanie linie lotnicze
tanie linie lotnicze
www.ewings.pl
buty
buty
but-s.com.pl
Matura
zdać maturę
arkusze
Noclegi nad morzem
noclegi nad polskim morzem
nad
ikonki
darmowe oprogramowanie
programy
Łazienki
Wyposażenie do każdej łazienki.
hybner.com.pl
Samsung E420
Samsung E420
gnet2000.com
wnętrza mieszkań
wnętrza mieszkań
mieszkań
domy drewniane projekty
domy drewniane projekty
projektydomkow.pl


Or-Ot (Artur Oppman) Stoliczku, nakryj się

Był sobie biedny krawiec i miał syna jedynaka. Zawsze im się licho działo. Lecz raz przyszła bieda taka, że w chałupce nawet chleba nie zostało ani kęsa; cóż dopiero jajek, mleka lub smacznego kawał mięsa! Więc powiada syn do ojca: -- Pójdę, tato, w świat daleki, poza siódme lasy, góry, za dziesiąte morza, rzeki. Przecież znajdę gdzieś zajęcie, co mi da kawałek chleba. Czule ojciec żegnał syna i na drogę błogosławił, dał talara, kij sękaty i ubranie nowe sprawił. Idzie krawczyk, wyśpiewuje, bo miał duszę rzeźwą, młodą. Wtem staruszka napotyka z siwą głową, z siwą brodą. -- Dokąd idziesz, chłopcze miły? -- Idę, dziadku, za robotą. -- A, to służbę znajdziesz u mnie. -- Owszem, przyjmę ją z ochotą. Poszli razem. Przez rok cały krawczyk ciężko tam pracował, czyścił konie, pasł owieczki, ziemię orał i bronował. A gdy cały rok, przeminął, starzec woła go do siebie i powiada: -- Chłopcze miły, bardzo kontent jestem z ciebie. Dąm nagrodę ci nie lada. Na ten stolik spojrzyj oto. Niby prosty on z pozoru, lecz cenniejszy niźli złoto.